Czyszczenie paneli fotowoltaicznych przed zimą: do kiedy zdążysz w Krakowie i okolicach

Panele fotowoltaiczne myjemy przed zimą tak długo, jak pozwalają warunki: przy temperaturze co najmniej +5°C, bez oblodzenia i z bezpiecznym dostępem do instalacji. Bywa, że jeszcze w grudniu. Nie znaczy to, że warto czekać. Z każdym tygodniem jesieni ubywa dni, w których da się pracować bezpiecznie, a osad z lata i jesieni przez zimę sam nie zniknie. Poniżej wyjaśniamy, od czego zależy termin, jak myjemy panele, żeby im nie zaszkodzić, i co wpływa na cenę.

Do kiedy można myć panele fotowoltaiczne przed zimą?

O końcu sezonu decydują warunki na konkretnym obiekcie. Punktem wyjścia jest temperatura otoczenia co najmniej +5°C. Sama temperatura powietrza to jednak za mało. Po nocnym przymrozku moduły długo pozostają wychłodzone, nawet gdy w południe termometr pokazuje plus. Sprawdzamy więc, czy na panelach i ramach nie ma lodu i czy woda zdąży spłynąć, zanim znowu zamarznie.

Drugą sprawą jest różnica temperatur między wodą a szkłem. Zbyt duża może wywołać naprężenia termiczne i uszkodzić szybę modułu. Dlatego nie myjemy na siłę, tylko wtedy, gdy panel i woda „dogadają się” z temperaturą. Trzecią jest bezpieczeństwo ekipy: mokry lub oblodzony dach, śliskie podłoże przy instalacji naziemnej albo silny wiatr potrafią wykluczyć pracę nawet przy dodatniej temperaturze. Szron na dachu ładnie wygląda na zdjęciach, ale ani ludziom, ani szkłu nie pomaga.

„O zakończeniu sezonu decyduje u nas ocena warunków na konkretnym obiekcie, a nie data w kalendarzu.”
Marcin Styrylski, właściciel DroneWash

W praktyce późną jesienią potwierdzamy termin na podstawie prognozy i czasem trzeba go przesunąć o kilka dni. Im wcześniej zgłosisz instalację, tym więcej mamy pola manewru, zanim zima zamknie okno na dobre.

Co zalega na panelach po lecie i jesieni?

Po lecie na panelach zostają głównie kurz, pyłki roślin, ptasie odchody oraz pył z pól i budów. Jesień dokłada liście, resztki roślin oraz sadzę i pyły z początku sezonu grzewczego. Wiele instalacji, które myjemy w Krakowie i okolicach, stoi na halach w strefach przemysłowych albo przy ruchliwych drogach. Tam do listy dochodzą pyły przemysłowe i zanieczyszczenia komunikacyjne, które osiadają szybciej niż na dachu domu w spokojnej okolicy.

Osad, który zostanie na panelach na zimę, wiosną trzeba będzie zmyć razem z tym, co dołoży sezon grzewczy. Jak smog i ogrzewanie działają na budynki w Krakowie, opisujemy szerzej w artykule Czyszczenie elewacji ze smogu w Krakowie. Na panelach mechanizm jest podobny, tylko stawką jest nie wygląd, a światło docierające do ogniw.

Czy deszcz nie umyje paneli za darmo?

Deszcz spłukuje część luźnego kurzu, ale nie usuwa przywartych osadów, ptasich odchodów ani tłustego nalotu. To jedno z pytań, które klienci zadają nam najczęściej, i rozumiemy, skąd się bierze. Deszcz jest za darmo i przychodzi sam. Tyle że działa bez szczotki, bez dobranej wody i bez kontroli efektu, więc to, co najmocniej trzyma się szkła, zostaje na miejscu.

Najczęściej zgłaszają się do nas klienci, którzy już to sprawdzili na własnej instalacji: zarządcy i administratorzy obiektów, właściciele firm z panelami na dachach hal oraz właściciele domów. Wiedzą, że po kilku deszczowych tygodniach panel bywa czystszy na górze, a przy dolnej ramie zbiera się to, co deszcz zdążył zsunąć.

Jak myjemy panele, żeby nie zaszkodzić modułom?

Podstawą jest woda demineralizowana o czystości 0–2 ppm i miękkie szczotki przeznaczone do fotowoltaiki, bez wysokiego ciśnienia. Czystość wody ma tu bezpośredni wpływ na efekt. Samo usunięcie brudu nie wystarczy, jeśli po wyschnięciu na szkle zostanie osad z wody użytej do mycia. Woda niemal bez rozpuszczonych soli schnie bez mineralnych zacieków, więc panel zostaje czysty, a nie tylko „przemyty”.

Tam, gdzie to możliwe, pracujemy z poziomu ziemi kijami teleskopowymi z włókna węglowego o zasięgu do 18 m. Chemię stosujemy wyłącznie wtedy, gdy osad nie schodzi samą wodą, i dobieramy ją do rodzaju zabrudzenia oraz do modułów. Szczegóły usługi znajdziesz na stronie mycie paneli fotowoltaicznych w Krakowie i okolicach.

Czego przy panelach nigdy nie robimy

Szkło modułu i jego powłoka nie wybaczają skrótów. Dlatego nie używamy:

  • myjki wysokociśnieniowej,
  • twardych szczotek i materiałów ściernych,
  • agresywnej chemii,
  • ostrych narzędzi do zdrapywania zabrudzeń.

Powłoka hydrofobowa: tak, ale za zgodą producenta

Po myciu zalecamy zabezpieczenie hydrofobowe, o ile dopuszcza je producent konkretnych modułów. Taka powłoka ogranicza ponowne osadzanie się kurzu i ułatwia deszczowi spłukiwanie brudu, więc panele dłużej pozostają czyste, a kolejne mycie jest łatwiejsze. Tak zabezpieczaliśmy między innymi instalację 78 paneli w Mszanej Dolnej. Warunek jest jeden i nie podlega negocjacji: najpierw zgoda producenta, potem preparat.

Czy mycie paneli może wpłynąć na gwarancję producenta?

Tak, a decyduje o tym sposób mycia. Czyszczenie zgodne z instrukcją producenta jest elementem konserwacji, natomiast uszkodzenia po niewłaściwej metodzie mogą być podstawą odmowy uznania reklamacji. Dlatego metodę, szczotki i ewentualne środki chemiczne dobieramy do zaleceń dla konkretnych modułów.

To samo dotyczy powłok ochronnych. Napis „do fotowoltaiki” na opakowaniu preparatu nie oznacza, że dopuszcza go każdy producent paneli. Jeśli masz pod ręką instrukcję albo kartę gwarancyjną modułów, prześlij je razem z prośbą o wycenę. Sprawdzimy zalecenia, zanim ktokolwiek dotknie szkła.

Z praktyki: farba na panelach instalacji 10 kW

Jedną z trudniejszych realizacji było czyszczenie instalacji o mocy 10 kW, czyli około 70 m² paneli na dwuspadowym dachu domu, zabrudzonych farbą do malowania dachu. Dach dostał nowy kolor. Panele też, choć nikt o to nie prosił. Trudność wynikała zarówno z dostępu do modułów, jak i z samego zabrudzenia.

Takie plamy to więcej niż problem estetyczny. Zasłaniają fragment ogniwa przed światłem i mogą sprzyjać powstawaniu tzw. hot spotów, czyli miejscowego przegrzewania, które grozi trwałym uszkodzeniem ogniw. Farbę usunęliśmy precyzyjnie, z chemią dobraną do zabrudzenia i do modułów, i instalacja odzyskała pierwotny wygląd.

Klient po myciu zgłosił nam wyraźnie wyższy uzysk. Konkretnej liczby nie podajemy, bo nie znamy metody ani warunków pomiaru, a porównanie dnia pochmurnego ze słonecznym potrafi pokazać prawdziwe cuda. Pewne jest jedno: przy oględzinach szczególnie uważnie patrzymy na plamy, które zasłaniają część ogniwa, bo z nimi nie warto czekać do wiosny.

Ile kosztuje mycie paneli przed zimą i jak często je planować?

Minimalna wartość zlecenia mycia paneli to 600 zł netto. Ostateczną cenę ustalamy dla konkretnej instalacji, bo zależy od jej położenia, dostępu i stopnia zabrudzenia. Panele niemyte od sześciu lat wymagają zwykle intensywniejszego czyszczenia niż instalacja pielęgnowana regularnie raz lub dwa razy w roku. Przy realizacjach poza Krakowem koszt dojazdu ustalamy indywidualnie i wliczamy go w wycenę, więc na fakturze nie pojawia się nic, czego nie było w ofercie.

Co wpływa na wycenę Na co zwracamy uwagę
Lokalizacja Kraków lub do 100 km od miasta, koszt dojazdu wliczony w ofertę
Dostęp do paneli Instalacja na gruncie czy na dachu i jakiego rodzaju
Stopień zabrudzenia Luźny kurz, przywarty osad czy plamy wymagające chemii
Historia mycia Regularna pielęgnacja czy kilka lat bez mycia

Zwykle rekomendujemy mycie raz lub dwa razy w roku. Przy pyłach przemysłowych, zanieczyszczeniach z drogi czy ptasich odchodach proponujemy dwa terminy: wiosną i jesienią. W spokojniejszych lokalizacjach jedno mycie rocznie może wystarczyć. Więcej o doborze terminów piszemy w poradniku Jak często myć panele fotowoltaiczne, a aktualne stawki znajdziesz w cenniku. Jeśli instalacja stoi na dachu hali, biurowca lub innego budynku firmy, zobacz też, jak pracujemy przy obiektach komercyjnych w Krakowie.

Najczęstsze pytania

Czy czyste panele szybciej zrzucają śnieg?

Samo umycie paneli tego nie gwarantuje. O tym, jak szybko zsuwa się śnieg, decydują przede wszystkim kąt nachylenia modułów, temperatura, nasłonecznienie oraz rodzaj i grubość pokrywy. Dlatego tego nie obiecujemy. Celem mycia przed zimą jest usunięcie zabrudzeń, które ograniczają dostęp światła do ogniw.

Czy mycie nie uszkodzi paneli?

Nie, jeśli metoda jest dobrana do modułów. Myjemy wodą demineralizowaną i miękkimi szczotkami do fotowoltaiki, bez wysokiego ciśnienia, materiałów ściernych i agresywnej chemii. Środki chemiczne i powłoki stosujemy tylko zgodnie z zaleceniami producenta paneli.

Skąd wiecie, czy pogoda pozwoli umyć panele w listopadzie lub grudniu?

Sprawdzamy temperaturę otoczenia (co najmniej +5°C), wychłodzenie paneli po nocy, oblodzenie, ryzyko ponownego zamarznięcia wody oraz wiatr i stan dachu. Termin potwierdzamy na podstawie prognozy. Jeśli warunki nie pozwalają pracować bezpiecznie, przesuwamy mycie zamiast ryzykować.

Wystarczy jedno mycie w roku?

W spokojnej okolicy często tak. Przy ruchliwej drodze, zakładzie przemysłowym, polach uprawnych czy miejscach chętnie odwiedzanych przez ptaki rekomendujemy dwa terminy: wiosną i jesienią. Ocenimy to na podstawie zdjęć instalacji i jej otoczenia.

Zarządzasz obiektem z instalacją PV w Krakowie albo do 100 km od miasta? Prześlij zdjęcie paneli, moc instalacji i informację, kiedy była ostatnio myta. Odpiszemy w 24h z wyceną i oceną, czy zdążymy przed zimą. Zamów wycenę mycia paneli →

Zobacz też: Jak często myć panele fotowoltaiczne · Czyszczenie elewacji ze smogu w Krakowie · Mycie fasad szklanych: ceny, metody i dla kogo